Wziąć trądzik na przeczekanie?

Z natury jestem perfekcjonistką. Naprawdę. W domu uwielbiam porządek, ucząc się zawodu, staram się wykonywać pierwsze cięcia z chirurgiczną precyzją i zazwyczaj jestem dumna z efektów. Myślę, że kiedyś będę naprawdę dobrą fryzjerką. Sama także staram się wyglądać nienagannie, by budzić zaufanie klientek, które odwiedzają nasz salon. Starannie ułożone włosy, wypielęgnowane paznokcie, klasyczne ciuchy.. Wszystko jest na miejscu, tylko ta cera! Jedyna rzecz, z którą nie umiem sobie poradzić, z którą stale jest problem!

Żeby wyglądać w miarę dobrze, muszę nakładać na twarz po prostu, jak to się mówi, tapetę! A i wtedy zdarza się, że wypryski i pryszcze prześwitują przez grubą warstwę pudru. Jeśli są sytuacje, że muszę nagle wyjść z domu, a jestem nieumalowana, to na ulicy czuję, jak ze wstydu pali mnie twarz.

Niestety, zauważyłam przykrą prawidłowość, że ciężki makijaż, jaki nakładam niemal każdego dnia nie jest zbyt dobry dla mojej problematycznej cery. Kiedyś, w czasie choroby musiałam przeleżeć w łóżku tydzień, więc na ten czas zapomniałam o kosmetykach. Wiecie, że przez ten okres na mojej twarzy pojawiło się mniej wyprysków, a niektóre stany zapalne łatwiej poznikały? Oczywiście, problem nie zniknął, o nie! Ale okazało się, że to, że maluję się każdego dnia tak mocno, tylko mi szkodzi :/ Ale to jest błędne koło, nie mogę sobie pozwolić na pokazanie się na praktykach bez makijażu!

A jeszcze teraz, kiedy… Cóż, salon, w którym odbywam praktyki jest damsko-męski. Ostatnio odwiedza nas naprawdę fajny facet. Miły, przystojny, na oko w moim wieku… Nie jestem zbyt wstydliwa, miałabym odwagę, żeby nawiązać z nim rozmowę. Tylko to oczywiste, że nie chcę, by na rozmowie się skończyło. A nie jestem w stanie wyobrazić sobie, że w ogóle dotyka mojej twarzy lub że patrzy na nią z bliska! Dlatego staram się nie zwracać na niego uwagi, nie sądzę, by zainteresował się mną na dłuższą metę. Mimo wszystko nakładam na policzki dodatkową warstwę pudru…

Sama już nie wiem, powinnam przeczekać problem? Gdzieś czytałam, że taki trądzik młodzieńczy sam powinien zniknąć… Już kilka lat to trwa, a on się chyba jedynie zaostrza :/ Nie mogę już dłużej czekać!

Co radzicie??

You may also like

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *